Refleksy mogą uszkadzać włosy, ponieważ podczas zabiegu stosuje się rozjaśniacze, które naruszają naturalną strukturę włosa. Efektem mogą być przesuszenie, łamliwość i utrata blasku. Warto jednak wiedzieć, jak można zminimalizować te skutki i cieszyć się zdrowo wyglądającymi refleksami.
Czym są refleksy i jak przebiega zabieg na włosach?
Refleksy to technika koloryzacji włosów polegająca na rozjaśnieniu wybranych pasm, aby uzyskać wielowymiarowy efekt rozświetlenia i optycznego zwiększenia objętości. W przeciwieństwie do pełnej koloryzacji, refleksy obejmują wyłącznie fragmenty włosów, przez co efekt końcowy pozostaje bardziej naturalny i delikatny dla wyglądu fryzury.
Zabieg refleksów rozpoczyna się od wyizolowania cienkich pasm włosów, które następnie pokrywa się specjalistycznym preparatem rozjaśniającym. Najczęściej używa się do tego folii aluminiowej, która zabezpiecza wybrane sekcje oraz przyspiesza proces rozjaśniania poprzez utrzymanie ciepła. Czas trwania zabiegu zależy od kondycji i koloru włosów, a także pożądanego efektu rozjaśnienia – zazwyczaj wynosi od 20 do 45 minut.
Podczas wykonywania refleksów stosuje się utleniacze oraz środki alkalizujące, które penetrują łuskę włosa i umożliwiają rozjaśnienie barwnika melaniny wewnątrz włosa. Technika wymaga precyzji, ponieważ niewłaściwe dobranie siły rozjaśniacza lub zbyt długi czas działania mogą prowadzić do nadmiernego osłabienia struktury włosa. W praktyce zabieg dzieli się na kilka etapów: wyodrębnienie pasm, nałożenie rozjaśniacza, izolowanie pasm folią, kontrolowanie procesu i dokładne spłukanie preparatu.
Po zabiegu często stosuje się tonery w celu nadania włosom odpowiedniego odcienia i zneutralizowania niepożądanego żółtego pigmentu. Odpowiednie spłukanie preparatu oraz zastosowanie pielęgnacji regeneracyjnej bezpośrednio po zabiegu pozwala ograniczyć ryzyko naruszenia łuski włosa, które może być skutkiem działania silnych środków chemicznych.
Czy refleksy niszczą strukturę włosa?
Refleksy ingerują w strukturę włosa poprzez częściowe rozjaśnianie pasm, co nieodłącznie wiąże się z otwieraniem łusek włosowych i naruszeniem warstwy ochronnej. Proces ten prowadzi do rozpuszczania naturalnego pigmentu melaniny, przez co włókna włosa stają się podatniejsze na uszkodzenia mechaniczne oraz utratę nawilżenia. Badania trychologiczne wykazały, że nawet delikatne rozjaśnianie powoduje zwiększoną porowatość włosa, a w konsekwencji zmniejsza jego elastyczność i odporność na łamliwość.
Stopień degradacji struktury włosa w wyniku zabiegu refleksów zależy od zastosowanej siły oksydantu, czasu oddziaływania preparatu i wyjściowej kondycji włosów. Ponadto powtarzane wykonywanie refleksów na tych samych pasmach kumuluje szkody w korze włosa i może prowadzić do nieodwracalnych mikrouszkodzeń. Zgodnie z danymi laboratoryjnymi, po jednorazowym zabiegu refleksów zawartość keratyny w badanej próbce włosów potrafi spaść nawet o 5–8%, co świadczy o utracie integralności strukturalnej.
Podkreślić należy, że refleksy wpływają nie tylko na warstwę zewnętrzną włosa, ale także na głębsze warstwy kory, osłabiając ich spoistość. Reakcje chemiczne zachodzące w trakcie zabiegu często niszczą wiązania dwusiarczkowe odpowiedzialne za sprężystość i siłę włosa, co skutkuje wzmożoną łamliwością oraz szorstkością w dotyku.
Jakie składniki chemiczne w refleksach wpływają na włosy?
Podczas wykonywania refleksów na włosy działają przede wszystkim środki utleniające, takie jak nadtlenek wodoru (woda utleniona), które utleniają naturalny pigment włosa, rozjaśniając go o wybrany odcień. Proces ten często wspomagany jest przez amoniak, który rozchyla łuski włosa, umożliwiając głębsze przenikanie składników chemicznych do kory włosa. W recepturach produktów do refleksów można też znaleźć stabilizatory i środki ochronne, jednak ich celem nie jest ochrona struktury, a raczej zapewnienie równomiernego działania rozjaśniacza.
Wśród kluczowych substancji wpływających na włókno włosa obecne są również różnego rodzaju emulgatory, środki zagęszczające i regulatory pH. Pomagają one utrzymać odpowiednią konsystencję preparatu oraz stabilność reakcji chemicznych podczas zabiegu. Często dodawane są także substancje zapachowe maskujące intensywny, drażniący zapach amoniaku oraz barwniki korygujące odcień uzyskanego refleksu. Większość tych składników nie pozostaje na włosach po spłukaniu, ale podczas zabiegu może wchodzić w interakcje z keratyną i lipidami włosa.
Chemiczne składniki używane w refleksach często silnie ingerują w wewnętrzną strukturę włosa. Utleniacze rozbijają wiązania siarkowe w keratynie, co prowadzi do utraty elastyczności i obniżenia wytrzymałości mechanicznej włosa. Regularne stosowanie takich preparatów zwiększa ryzyko przesuszenia, łamliwości i szorstkości włosów, szczególnie przy wysokich stężeniach nadtlenku wodoru (od 6% do nawet 12%).
Jak rozpoznać, że włosy zostały uszkodzone po refleksach?
Pierwszym sygnałem świadczącym o uszkodzeniu włosów po refleksach jest zmiana ich faktury oraz wyraźny spadek elastyczności – włosy stają się sztywne, łamliwe, mogą się puszyć i trudno je rozczesać. Kolejnym objawem są rozdwojone końcówki i intensywne przesuszenie, które nie ustępuje po użyciu standardowych odżywek humektantowych oraz emolientowych.
Uszkodzenia mogą przejawiać się także znacznym zwiększeniem porowatości: włosy szybko wchłaniają wodę, ale równie błyskawicznie ją tracą, przez co po myciu schną znacznie szybciej niż dotychczas. Charakterystyczne jest także matowienie pasm, utrata blasku i szorstkość na całej długości – te zmiany są zauważalne już po kilku dniach od wykonania zabiegu. Typowym wskaźnikiem jest także wzmożone plątanie się oraz wypadanie lub kruszenie się włosów na szczotce w ilości powyżej 100 włosów dziennie, co potwierdzają dermatolodzy prowadzący obserwacje po zabiegach chemicznych.
Aby szybko rozpoznać uszkodzenia, można wykonać test porowatości: pojedynczy włos wrzucony do szklanki z wodą po 2–3 minutach tonie lub opada na dno, co świadczy o otwartych łuskach i utracie integralności struktury. Takie objawy, według badań laboratoryjnych, wynikają bezpośrednio z degradacji keratyny oraz cementu międzykomórkowego na skutek działania utleniaczy stosowanych podczas robienia refleksów.
Jak dbać o włosy po wykonaniu refleksów, by zminimalizować zniszczenia?
Po wykonaniu refleksów kluczowe jest wprowadzenie pielęgnacji regenerującej, opartej na nawilżaniu i odbudowie włókna włosa. Zaleca się stosowanie szamponów i odżywek przeznaczonych do włosów farbowanych oraz silnie regenerujących masek bogatych w proteiny hydrolizowane i ceramidy, które uzupełniają ubytki w strukturze włosa i zabezpieczają je przed dalszymi uszkodzeniami.
Ochrona włosów przed wysoką temperaturą to jeden z istotniejszych kroków – każdorazowe używanie prostownicy czy suszarki wymaga zastosowania termoochronnych sprayów, zawierających np. polikwartenię-55 lub dimetikonol, co potwierdzają badania laboratoryjne na temat ograniczania uszkodzeń w temperaturze powyżej 150°C. Zaleca się także, aby ograniczyć częstotliwość mycia oraz stosować letnią, nie gorącą wodę.
Regularne stosowanie kuracji „bond-building”, dostępnych zarówno w salonach fryzjerskich, jak i w formie kosmetyków domowych (np. z technologią Rebond lub Olaplex), pomaga na poziomie molekularnym odbudowywać mostki dwusiarczkowe zniszczone przez środki utleniające zastosowane podczas rozjaśniania. Wskazane jest także, aby co 2-3 tygodnie przeprowadzić tzw. zabieg zakwaszający pH, np. płukankami octowymi lub specjalistycznymi produktami, które domykają łuskę włosa i zapobiegają utracie pigmentu oraz przesuszeniu.
Czy istnieją mniej szkodliwe alternatywy dla tradycyjnych refleksów?
Dostępne są alternatywy dla tradycyjnych refleksów, które zmniejszają ryzyko uszkodzenia włosów. Wśród nich najczęściej stosuje się techniki bez użycia amoniaku, rozjaśniacze oparte na olejach oraz produkty z dodatkiem opatentowanych kompleksów wzmacniających, takich jak Olaplex.
Farbowanie ton w ton (z użyciem delikatniejszych barwników półtrwałych) oraz balayage bazujący na niższych stężeniach utleniaczy istotnie ograniczają destrukcyjny wpływ na wiązania keratynowe.
Niektóre salony fryzjerskie oferują refleksy wykonywane jedynie henną, czyli barwnikiem roślinnym, który nie wnika w głąb włosa, lecz osiada na jego powierzchni i nadaje naturalny, świetlisty efekt.
Zyskują popularność również refleksy uzyskiwane na bazie mineralnych barwników z certyfikowaną nietoksycznością, co potwierdzają niezależne badania dermatologiczne (np. testy wrażliwości skóry, European Safety Standard EN ISO 10993).
Zastosowanie tych metod znacząco zmniejsza łamliwość i porowatość włosów w porównaniu do tradycyjnych, silnie chemicznych rozjaśniaczy.









